Serio, jeszcze chwilę temu miałem gęste włosy a teraz zakola jak u 40-latka. Rodzina się śmieje, ale mnie to wcale nie bawi. Ktoś zna coś, co spowolni ten dramat?
Ziomek, witaj w klubie… Ja już na to wjechałem parę miesięcy temu. Vitapil Clinic 5a + dobre wcierki. Coś tam ruszyło, ale cudów jeszcze nie ma. Najważniejsze to działać szybko, zanim zostanie tylko polerowanie czaszki.
Podbijam! Jak się nie weźmiesz za problem na starcie, to potem tylko przeszczep zostaje. Ja zacząłem od suplementów i Vitapil Clinic 5a faktycznie pomaga. Wzmacnia cebulki i trochę blokuje DHT. Do tego pij dużo wody i ogranicz śmieciowe żarcie bo dieta też robi robotę
wiem co czujesz... Ja zacząłem tracić włosy jeszcze na studiach, myślałem że tylko starzy mają takie akcje. Mi lekarz też wspominał o Vitapilu Clinic 5a ale dodał żeby nie zapominać o wcierkach i mega delikatnym szamponie, bo sama suplementacja to nie wszystko. Trzymam kciuki, da się ogarnąć tylko trzeba działać